Amatorzy sportów powietrznych to ryzykanci.
Niewątpliwie ludzie odważni oraz dojrzali. Muszą mieć niczym najlepszy tancerz pełną świadomość swojego ciała. Bo dla nich taniec w powietrzu może skończyć się tragicznie. Po to są kursy i szkolenia, na których oddzielnie omawia się przypadki zagrożenia życia czy zdrowia oraz jak na nie reagować. Latania nie da nauczyć się z książki czy podręcznika. To trzeba poczuć. Więc jeśli ktoś nie ma do tego serca – nie warto próbować. Doskonale opanowana technika i świadomość tego, co się dzieje z ciałem locie wystarczy do uniknięcia wypadków. Do tego także doświadczenie. Wiadome jest, że im dłużej trenuje się jakąś dyscyplinę sportu tym większe robi się postępy. Dlatego dla własnego bezpieczeństwa początkującym radzi się unikania odważnych, ryzykownych akrobacji bez instruktora. To, co jest bezpieczne i łatwe dla osoby z kilkuletnim stażem nie będzie takie samo dla trenującego rok, dwa lata. Częste urazy pleców, łamane kończyny, nadgarstki – te hasła mogą początkowo zniechęcać, ale niesłusznie. Wystarczy trochę odpowiedzialności i uwagi, a nie powinno wydarzyć się nic złego.
Copyright @ 2010 Latanie